Makrofotografia roślin, czyli bliżej podjeść już się nie da

Makrofotografia roślin, czyli bliżej podjeść już się nie da

Razem z wynalezieniem fotografii, kolejni fotografowie specjalizowali się w różnych dziedzinach tej sztuki. Część umiłowała portrety, część reportaż a jeszcze inni ruszyli w plener w celu rejestrowania otaczającego nas środowiska naturalnego. Mnie najbliżej jest do tej ostatniej grupy. Od czasu do czasu zajmuję się też portretami czy fotografią prasową, jednak cały czas to przyroda jest mi najbliższa.

SONY DSC

Wszystko zaczęło się kilka lat temu od pejzaży, a ściślej mówiąc od zachodów słońca. Zauroczyły mnie paletą barw jaka pojawiała się na niebie, żeby po kilku minutach zniknąć. Następnie przyszła makrofotografia roślin, a od czterech lat próbuję swoich sił z ptakami. Najbardziej w fotografii przyrodniczej cenię sobie wolność. Co to dla mnie oznacza? Nie jestem skrępowany ani czasem ani przestrzenią. Pracując w studio muszę przygotować się na kaprysy zarówno modelki jak i sprzętu, którego bywa całkiem sporo, do tego czasem brakuje miejsca aby zrealizować jakiś pomysł. W plenerze nigdy nie jest za wcześnie, albo za późno i każdą przeszkodę można przekuć w atut.

SONY DSC

Makrofotografia

Na początek krótka definicja: jest to gatunek fotografii, w którym obiekt jest odwzorowany w rzeczywistym rozmiarze lub lekko powiększony. Jak już wspomniałem lubię również robić zdjęcia ptakom. Jest to dla mnie o tyle ciekawym wyzwaniem, że przy ich rejestrowaniu muszę działać szybko. Niejednokrotnie o powodzeniu ujęcia decydują ułamki sekund. W makrofotografii jest wprost przeciwnie, tutaj mogę spokojnie przemyśleć każdy kadr. Spędzając nawet kilka minut nad jednym tematem.

SONY DSC

Zacznij od tła

Może brzmi to dziwnie, ale to prawda. Często mając przed oczami ciekawy obiekt robimy zdjęcie i nie widząc błędu na ekranie aparatu idziemy zadowoleni dalej. Dopiero później w domu widać, że np.: krzak czy gałąź w tle rzuca się w oczy bardziej niż główny motyw. Zwłaszcza jeśli pokazujemy zdjęcie osobie, której z nami nie było. Podchodzi do danej pracy bez emocji i łatwiej jej wskazać przeoczenie. Dlatego odwołując się do pierwszego punktu należy pamiętać, że mamy dużo czasu. Roślina nam nie ucieknie lepiej, więc kosztem chwili przygotowań ustrzec się od późniejszej złości i rozczarowania. Inaczej ma się sytuacja przy fotografowaniu owadów, ale to jest temat na oddzielny artykuł.

SONY DSC

Mniej, ale lepiej

W związku z tym, że fotografią zainteresowałem się jakieś 8 lat temu, od początku używałem aparatów cyfrowych. Ich ogromną zaletą jest możliwość szybkiego sprawdzenia wykonanego obrazu. Uważam jednak, że największą wadą cyfrówek jest duża pojemność kart pamięci. Często nie umiemy oprzeć się pokusie robienia dużej ilości zdjęć. Powstaje wówczas masa nieprzemyślanych fotek, z których „coś się wybierze”. Na początku mojej fotograficznej drogi tak właśnie było. Z prawie wszystkich wycieczek przynosiłem ponad setkę zdjęć, które potem musiałem wyrzucać- co bolało mnie jeszcze bardziej. W końcu do każdej nawet słabszej pracy czułem pewien sentyment. Z czasem zamiast „strzelać na oślep” nauczyłem się myśleć przy fotografowaniu. Dzięki temu obecnie kończę plenery z dużo mniejszą ilością zdjęć, ale za to z takimi, które mnie satysfakcjonują. Dlatego lepiej dwa razy zastanowić się nad kadrem, niż potem męczyć się przed komputerem usuwając efekty swojej pracy.

SONY DSC

Jeśli twoje zdjęcia nie są dostatecznie dobre, to znaczy, że nie jesteś dostatecznie blisko…”

Bardzo lubię to stwierdzenie autorstwa legendarnego fotoreportera wojennego Roberta Capy. Pół żartem lubię dopowiadać, że dlatego zajmuję się makrofotografią, bo bliżej podejść już się nie da. Jednak mówiąc już zupełnie serio, jak dla mnie jest to najlepsza rada jaką można dać fotografowi. Gdy uczestniczę w różnych warsztatach wykładowcy zawsze powtarzają „nie bójcie się podchodzić”. Zwłaszcza w tej dziedzinie fotografii jest to trafna uwaga. Zawsze staram się podejść jak najbliżej do fotografowanej rośliny, czy to z krótkim czy z teleobiektywem. Mogę wtedy lepiej wyeksponować fotografowany obiekt. Czasami potrzebny okazuje się statyw, ponieważ używając dłuższej ogniskowej nawet lekkie drgania mogą popsuć ujęcie. Przy okazji mała rada. Kupując statyw czasem lepiej się wstrzymać i zaoszczędzić na lepszy. W zamian będziemy mieli pewność, że np.: jakiś element nie zostanie nam w ręce. Kilka lat temu połakomiłem się na tańszy sprzęt i tak właśnie się skończyło.

SONY DSC

Indywidualne podejście

Obecnie rozmawiając z różnymi fotografami często słyszę hasło „to wszystko już było” i trudno obecnie zrobić coś nowego. No tak po części jest to prawda. W końcu fotografia istnieje już od 176 lat, a fotografów nie ubywa, ale wprost przeciwnie. Jednak przez to właśnie, że jest nas- fotografujących coraz więcej, motywuje mnie to do ciągłego szukania czegoś innego. Uważam, że zawsze trzeba próbować, ten sam z pozoru obiekt sfotografować inaczej. Gdyby malarze czy rzeźbiarze tak podchodzili do swojej pracy już kilkaset lat temu musieliby ogłosić wyczerpanie się tematów. Wielokrotnie nawet błahe z pozoru rzeczy mogą okazać się wdzięcznymi obiektami. Jedną z moich ulubionych fotografii jest poniższa praca przedstawiająca liść i dwa małe patyczki leżące w wodzie. Tego dnia już miałem kończyć plener i wracać do domu. Przed odejściem stanąłem na małym mostku, żeby zrobić jeszcze jeden pejzaż jeziora. Po czym spojrzałem w dół, pod kładką leżała duża ilość gałęzi i śmieci( niestety częsty widok w naszym krajobrazie). Dla mnie nie one jednak były w tej chwili najważniejsze. Zobaczyłem liść, który wydał mi się interesujący. Odpowiednio dobrany czas i przysłona pozwoliły, aby falująca woda nadała fotografii ciekawą plastycznie formę.

SONY DSC

Podsumowanie

Makrofotografia jest tylko jedną z możliwych odmian fotografii przyrodniczej. Jednak zauroczyła mnie na tyle, że pomimo rozszerzania przeze mnie kręgu zainteresowań ciągle jestem jej wierny. Małe często niezauważalne rośliny, dzięki makrofotografii można pokazać z zupełnie innej strony. Coś co na co dzień nie zauważamy i mijamy lub specjalnie omijamy poprzez fotografię stają się intrygujące, ładne a nawet piękne. Dlatego na koniec odwołam się do słów, których autorem był Robert Bresson: „Fotografując staraj się pokazać to czego, nikt by bez ciebie nie zobaczył”.

SONY DSC

Pozdrawiam Kuba

Możliwość komentowania jest wyłączona.

rfwbs-sliderfwbs-sliderfwbs-sliderfwbs-sliderfwbs-slide